Aktualności

Zakład współorganizatorem konferencji MedBiz Days 2018 22-24 marca

 

Wywiad:

DR N. MED. ANDRZEJ CACKO

Dr n. med. Andrzej Cacko – obecnie pełni obowiązki Kierownika Zakładu Informatyki Medycznej i Telemedycyny. Lekarz specjalista chorób wewnętrznych, w trakcie szkolenia w dziedzinie kardiologii, w I Katedrze i Klinice Kardiologii SPCSK w Warszawie. Autor monografii i artykułów z kardiologii i metodologii badań klinicznych, wykonawca grantów, konsultant medyczny w projektach w branży telemedycyny i e-zdrowia, przedsiębiorca.

Małgorzata Łukaszewicz – studentka V roku kierunku lekarskiego na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, Junior eMarketing Specialist, od blisko 2 lat w branży farmaceutycznej, a także Przewodnicząca Studenckiego Koła Naukowego Informatyki Medycznej i Telemedycyny 

 

Małgorzata Łukaszewicz: Co było inspiracją do zainteresowania się telemedycyną zawodowo? Andrzej Cacko: Obserwowałem, jak w praktyce sprawdzają się telekonsultacje pacjentów z podejrzeniem ostrego zespołu wieńcowego, jakim przełomem jest zdalne monitorowanie stymulatorów serca i innych implantowanych urządzeń. Praca w zespole akademików i praktyków uczy, w jaki sposób samodzielnie oceniać efektywność procedur medycznych. Technologia nie zastąpi rąk, umysłów lekarzy i pielęgniarek. Kolejne dowody wskazują jednak, że jest to jedna z możliwych metod optymalizacji opieki – szczególnie długoterminowej.
Małgorzata Łukaszewicz: Jak prezentuje się poziom rozwoju telemedycyny w Polsce na tle Europy?
Andrzej Cacko: Jeszcze kilka lat temu z bólem odpowiadałbym na to pytanie. Myślę, że dziś mamy znacznie więcej do zaoferowania. Wiele ośrodków na co dzień używa wiodących rozwiązań, chociażby w diagnostyce i zdalnej opiece nad pacjentami z chorobami układu krążenia. Kolejne środki Narodowego Centrum Badań i Rozwoju pozwalają inicjować projekty telemedyczne. Polskie startupy z powodzeniem sięgają po środki z funduszy inwestycyjnych. Co roku w Warszawskim Centrum EXPO XXI odbywają się Międzynarodowe Targi Medyczne, gdzie obok wielkich światowych koncernów z sukcesem prezentują się polskie pomysły. Brak wiedzy i obawa przed technologią nie stanowią już głównej zapory dla rozwoju telemedycyny w Polsce.
Małgorzata Łukaszewicz: Z czego wynikają różnice odnośnie poziomu rozwoju tej sfery usług?
Andrzej Cacko:
Podstawowym problemem jest brak finansowania wielu świadczeń telemedycznych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Kolejne badania kliniczne potwierdzają efektywność procedur zdalnego monitorowania pacjentów z przewlekłymi schorzeniami. Dzięki rozpowszechnieniu telemedycyny wielu pacjentów z przewlekłą niewydolnością serca mogłoby uniknąć hospitalizacji. Rehabilitacja po zawale mogłaby odbywać się w domu pacjenta… Mamy regulacje prawne, które umożliwiają lekarzowi diagnostykę i leczenie na odległość w ślad za tym powinna iść refundacja usług telemedycznych.
Małgorzata Łukaszewicz: Jakie szanse niesie ze sobą telemedycyna dla poziomu i rozwoju ochrony zdrowia? Jakie ma zalety?
Andrzej Cacko: Powszechne wdrożenie rozwiązań telemedycznych oznaczałoby nową jakość w systemie ochrony zdrowia. Proszę pomyśleć: pacjenci nie muszą jeździć nieraz wiele kilometrów do specjalisty, tracić swój czas w drodze, a potem w kolejce przed gabinetem. Telekonsultacje z powodzeniem odbywają się już w wielu ośrodkach. Jeszcze większym przełomem są systemy zdalnego monitorowania pacjentów – codziennie zbierane dane o stanie zdrowia pozwalają przewidzieć zagrożenie. Ciągłe monitorowanie czynności serca umożliwia diagnozowanie przyczyn omdleń. Co więcej, kolejne analizy wskazują, że zdalna opieka zmniejsza też koszty leczenia, zapobiegając hospitalizacjom, zmniejszając obciążenie ośrodków medycznych i optymalizując pracę personelu.
Małgorzata Łukaszewicz: Czy telemedycyna może zmniejszyć kolejki do specjalistów? Jeśli tak, to w jaki sposób?
Andrzej Cacko: Zdecydowanie tak, ale warunkiem jest rozsądna organizacja systemu opieki zdrowotnej. Wiele zadań związanych z regularną oceną postępów leczenia czy przestrzegania zaleceń można wykonywać jako usługi zdalne. Jeżeli nie jest to konieczne, pacjent nie powinien zajmować szpitalnego łóżka lub przesiadywać pod drzwiami przychodni. Podobnie można optymalizować monitorowanie bezpieczeństwa terapii czy rehabilitacji w dużo większym zakresie, polegając na telekomunikacji i teleopiece. Kluczowym zagadnieniem jest odpowiedzialne i racjonalne wdrażanie usług – redefiniowanie zakresu obowiązków poszczególnych członków zespołu leczniczego, wprowadzenie protokołów postępowania, z uwzględnieniem ograniczeń technologii i możliwych błędów ludzkich, jasne zasady gratyfikacji za pracę. Proszę się zastanowić: podjęto konkretne decyzje, chociaż fizycznie pacjenta nie było w poradni – zespół wykonał usługę diagnostyki lub leczenia, która powinna zostać odpowiednio rozliczona.
Małgorzata Łukaszewicz: Wielu lekarzy i pacjentów obawia się usług telemedycznych z powodu braku bezpośredniego kontaktu z pacjentem? Czy stanowi to zagrożenie?
Andrzej Cacko: To jest bardzo dobre pytanie. Ale odpowiedź jest znacznie bardziej ogólna. Czy media społecznościowe mogą zastąpić fizyczny kontakt z przyjaciółmi, a sms zastąpić bezpośrednią rozmowę z żoną? A z drugiej strony, ile znajomości można odnowić lub podtrzymać dzięki Facebookowi? Ilu problemom zapobiec, kiedy po drodze do domu żona smsem przypomni o mleku i jajkach? Podobnie narzędzia telemedyczne mają optymalizować nasze wysiłki w celu zapewnienia jak najlepszej opieki chorym. Nie zastąpią one bezpośredniej relacji lekarz – pacjent, ale odpowiednio dobrane dostarczą wiarygodnych informacji. Zadaniem lekarza jest prawidłowy wybór narzędzia. Trzeba go tego nauczyć.
Małgorzata Łukaszewicz: Jakie zagrożenia istnieją przy realizo-waniu usług telemedycznych?
Andrzej Cacko: Większość rozwiązań zakłada współpracę z pacjentem, który powinien być przekonany o korzyściach wynikających ze zdalnej opieki. Osobną kwestią jest bezpieczeństwo prowadzonych usług. Jest to bardzo ważne zagadnienie pod względem technicznym i prawnym. Muszę podkreślić, że dostawcy usług coraz lepiej rozumieją, jak delikatną kwestią są dane medyczne. Znakomita większość z nas powierza na co dzień różnym usługodawcom swoje dane osobowe, pieniądze, kontakty – to wszystko krąży w chmurach danych, zwykle poza naszą świadomością. Mimo to ufamy bankowości mobilnej czy płatnościom internetowym. Według obecnych regulacji prawnych nasze informacje o stanie zdrowia powinny być zabezpieczone w podobny sposób.
Małgorzata Łukaszewicz: Co należałoby zrobić, aby telemedycyna była bardziej popularna w naszym kraju?
Andrzej Cacko: Przede wszystkim powinniśmy więcej mówić o możliwościach, a także pokazywać konkretne przykłady wdrożeń. Medycy i decydenci muszą częściej spotykać się z przedstawicielami biznesu i traktować takie spotkania nie w kategoriach negocjacji czy rywalizacji, ale jako szanse wspólnych projektów. Wątpię, żeby zwykły Kowalski był zainteresowany sposobem, w jaki zapis jego zdjęcia rentgenowskiego trafia do lekarza opisującego badanie w innym mieście – tego nie oczekuję. Z drugiej strony nieznajomość takich mechanizmów wśród dyrektorów i decydentów służby zdrowia jest nie do przyjęcia. ■